Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego czego nie zrobiłeś, niż tego co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj. Śnij. Odkrywaj.
Blog > Komentarze do wpisu
"It's Complicated" reż. Nancy Meyers

Drodzy Państwo: Zwracam honor komediom romantycznym! Niewiele gatunków filmowych omijam z takim zacięciem jak właśnie ten. Bo komedia, jak nazwa wskazuje ma być komiczna, śmieszna. Albo to ze mną jest coś nie tak, albo komedie takie jak: 27 sukienek, American Pie, Tylko mnie kochaj i tym podobne komediami nie są. Mam wrażenie, że jak ktoś nie wie o czym kręcić film to kręci o miłości właśnie. No bo zawsze znajdą się chętni. Gdzieś dziewczynę na pierwszą randkę trzeba zaprosić, coś puścić wieczorem żeby leciało a i kurze lepiej się ściera jak można zawiesić oko od czasu do czasu na prostych jak konstrukcja cepa perypetiach zakochanej pary. Mogę oczywiście podać wyjątki, to nie tak, że ten gatunek nie bawi mnie wcale, a moje poczucie humoru śpi. Jest przyczajone, to prawda, ale są filmy na których wybucham serdecznym śmiechem: Love Actually, Pretty Women, Mamma mia! Nie mogę pominąć mojego ukochanego:  Dziennika Bridget Jones.

I przychodzi taki czas, kiedy fakt posiadania bloga oraz podczytywania innych stron procentuje. Dostałam cynk! Nakręcono komedię, która mogłaby odpowiadać moim standardom. Dzięki uprzejmości znajomej zza granicy miałam możliwość oglągnięcia tego filmu wcześniej:-)

It’s Complicated to film z świetną obsadą (boska Meryl Streep! Jak ona to robi że ma takie ciało w TAKIM wieku?), zabawnymi tekstami, ciekawym pomysłem.

Jane (Meryl Streep) rozwódce, matki trójki dzieci dopiero po kilku latach udaje się poskładać życie od nowa po odejściu męża. Psychoterapia, rozkręcenie własnego biznesu – restauracji ale także pomoc dzieci i przyjaciół pozwalają jej stanąć na nogi i cieszyć się życiem. Jane ma na tyle klasy, aby ze swoim byłym mężem Jakem (Alec Baldwin) utrzymywać zdrowe relacje. Choć szczerze nie znosi obecnej wybranki byłego męża, akceptuje jej obecność na imprezach rodzinnych. I właśnie podczas jednej z takich uroczystości, gdy dzieci świętują na mieście ze swoim młodszym towarzystwem a pasierb Jake’a dostaje grypy żołądkowej Jane spotyka eksmęża w hotelowej restauracji. Ponieważ nie mogą udawać że się nie znają siadają razem i piją wino. Z ilością wypitych kieliszków, co ja mówię butelek wina maleje (podejrzewam wprost proporcjonalnie) odległość między nimi. Zaczynają tańczyć (swoją drogą podziwiam, że jeszcze trzymają się na nogach!) i od kroku do kroku… lądują w łóżku. Przychodzi poranek a wraz z nim otrzeźwienie (złośliwi dodadzą: oraz kac). Jane dopadają wyrzuty sumienia. Jej poukładane życie staje pod znakiem zapytania, wypracowane opanowanie ustępuje miejscu seksapilowi, którego ślicznej Meryl odmówić nie można. Jake’owi układ żona i kochanka zdaje się odpowiadać, przebąkuje nawet od odrodzonej miłości do byłej żony.

Wszystko (jak tytuł wskazuje) staje się skomplikowane, a sytuacji nie polepsza przystojny (moim skromnym zdaniem znacznie od Alec’a Baldwina) architekt (Steve Martin) zainteresowany piękną kuchareczką Jane…

It’s Complicated porusza temat sexu po 50 i rozwodu a przy tym nie jest moralizatorskie i patetyczne ale ciepłe i zabawne.

--------------------------------------------

zdjęcie pochodzi z http://www.filmweb.pl/

poniedziałek, 25 stycznia 2010, kot_w_butach84

Komentarze
2010/01/26 11:32:59
Jeszcze nie znam... Ale brzmi kusząco. Chętnie pośmieję się dla odmiany:) A Meryl Streep wcale nie ma takiego ciała;)

Pozdrawiam
-
2010/01/26 13:08:09
Też chcę go obejrzeć choć nie wiem czy w kinach teraz go emitują..?
Wiadomo że jak gra Meryl Streep to można się spodziewać naprawdę dobrej gry.
Jednak jeśli ma to być seans w kinie to chcę wybrać się na "Dziewięć" musical :)
-
Gość: capucine, areims-256-1-100-250.w90-58.abo.wanadoo.fr
2010/01/26 20:42:02
Hej Koteczku, ja tez sie pisze za Twoja lista Komedii Romantycznych, dodam jeszcze 4 Wesela i pogrzeb i Notting Hill oraz Stalowe magnolie, Smazone, zielone pomidory i Czule slowka. Czy to ten sam film, o ktorym pisala Dublinia, ze Baldwin jest tlusty i paskudny jak stara, utyta dzika swinia?;-) No to ja podziekuje pieknie w takim razie;-)Buziaki
-
2010/01/26 20:48:12
Ine-zzz :-)) Ciekawe czy Tobie się spodoba? W sumie każdy ma inne poczucie humoru i inne rzeczy ludzi śmieszą, w sumie to dobrze:-) ja w każdym razie polecam:-)
Meryl Streep jest dość wiekowa jakby nie było. Chciałabym tak wyglądać w tym wieku! Jak tak się patrzy ma ulicy to kobiety inaczej się starzeją niż mężczyźni, czas jest łaskawszy dla mężczyzn. Mówię tak bo już pierwsze zmarszczki oglądam (i to nie od wczoraj!) i nie powiem żeby mnie to jakoś za specjalnie cieszyło.
Pozdrawiam i lecę oglądać M jak miłość (M jak Mdłości albo Mroczki jak mówi mój K.)
-
2010/01/26 20:54:06
Judytto :-)) Można na DVD znaleźć to w sumie film sprzed jakiś 2 lat. O Nine też słyszałam że ciekawy, a po Mamma mia przekonałam się do musicali. Wiesz ja słyszałam, że Pierce Brosnan jak usłyszał, że Meryl gra w Mamma mia to nawet nie czytał scenariusza tylko stwierdził, że też gra, bo ona ma nosa. I miała. Muszę luknąć na inne filmy z nią.
Ściskam i życzę udanego wieczoru!
-
2010/01/26 20:59:41
Capucine :-)) Tak to ten film od Dublinii i rzeczywiście ten gość wygląda jak wieprzek. hahaha. A scena z laptopem prześmieszna, podobnie jak ta przy barze gdy Meryl i jej eksmąż się spiknęli.
Tak 4 wesela i pogrzeb świetne. Wiesz nie znam stalowych magnolii. Co za przeoczenie!! Ale oblukam! Smażonych pomidorów tez nie. Książki też nie czytałam. Czułych słówek też nie pamiętam, ale wstyd:P
Ze swojej strony z tych mniej ambitnych ale równie śmiesznych polecam Jak stracić faceta w 20 dni. Ściskam Kochana :-))
-
Gość: capucine, areims-256-1-100-250.w90-58.abo.wanadoo.fr
2010/01/26 21:18:18
Rany boskie nie ogladam bo a nuz strace faceta w 20 dni albo krocej;-) A te filmy, ktore Ci polecam sa SWIETNE. To taka moja babska klasyka na samotny weekend z duzo iloscia alkoholu, lodami, pizza i slonymi precelkami;-) lub pizama party w grupie kumpelek!
-
2010/01/26 21:57:28
Capucine :-) Film jak stracić faceta w 10 dni jest o kobiecie, która chce do siebie zniechęcić faceta o którym wie, że założył się z kimś że on z nią właśnie tyle dni wytrzyma. Konstrukcja filmu jest prościutka, ale to co ta kobieta mu robi... hahaha. Bardzo mi się podobało! Ja nie wytrzymałabym z nią godziny. Babskie wieczory są wspaniałe. Ja mam babskie czwartki:-) ostatnio bezalkoholowe, na lodach, ale humory nam dopisują więc nie trzeba nam nic więcej.
Ciumek
-
Gość: Dublinia, 86-40-166-137-dynamic.b-ras2.srl.dublin.eircom.net
2010/02/01 13:58:44
Te 3 filmy wymienione na poczatku to straszne gnioty, mozna sie zrazic. Mam nadzieje ze to moj wpis Cie troszke zasugerowal ;) To teraz polecam Ugly Truth. Nie taki dobry jak Its Complicated ale fajnie sie oglada choc final przewidywalny i do bolu romantyczny.
-
Gość: Dublinia, 86-40-166-137-dynamic.b-ras2.srl.dublin.eircom.net
2010/02/01 14:04:09
A teraz poczytalam tez komentarze w ktorych moja skromna osoba sie pojawila ;) i musze przyznac ze Stalowe Magnolie to jeden z mych ulubionych filmow a obsada przednia. Zwlaszcza Shirley McLaine. a wczoraj np widzialam Working Girl z Melanie Griffith i Harrisonem Fordem, ponownie oczywiscie bo film stary ale jary :) No i Baldwin sie pojawia jeszcze smukly a wrecz wiotki;)
-
2010/02/01 17:07:40
Dublionio! Witam serdecznie na moim bogu:-) Tak, film zarekomendowałaś Ty, tak ciekawie o nim pisałaś, że nie mogłam się oprzeć. Na szczęście za granicą wydali go już na DVD, więc dzięki znajomościom udało mi się go dostać:-)) W Polsce to on dopiero wchodzi do kin. No cóż, nic mnie nie zaskoczy! Ostatnio przez przypadek zobaczyłam, że Arn: The Knight Templar, który na świcie premierę miał 17.12.2007 w kinach polskich pojawił się... 25.12.2009. Dwa lata później!!!
Ugly Truth - luknę na niego:-)) I na Working Girl, bo mam jakieś żenujące zaległości w klasykach.
Ja dziś oglądałam Once, bardzo, bardzo piękny. No i akcja filmu dzieje się nie gdzie indziej ale właśnie w... DUBLINIE!
Pozdrawiam ciepło:-)
-
Gość: Dublinia, 86-40-166-137-dynamic.b-ras2.srl.dublin.eircom.net
2010/02/01 20:26:47
Once to oczywiscie jeden z moich ukochanych filmow tzw "niezaleznych " - wiadomo - bo o Dublinie. Piekna muzyka. A czy widzialas moze The Commitments? Boski :)
-
2010/02/01 20:37:27
Dublinio, ja do Once dorwałam się wczoraj, dziś oglądaliśmy pół, jutro cd. Bardzo spodobali mi się aktorzy, tacy zwyczajni, prości, nie nabotoksowani, nie poprawiani. To wg mnie bardzo uwiarygodniało tą historię. Ścieżka dźwiękowa wspaniała. Odkurzałam mieszkanie i nuciłam pod nosem. The Commitments też nie znam. Zaraz tylko sprawdzę tytuł polski, bo może inaczej przetłumaczyli (zwykle to robią tak jakby nie znali języka angielskiego wcale).
O! Tytuł taki sam jak oryginał. I dobrze, że nie nadali jakiegoś kiczowatego np "zamknięci w sidłach miłości" o_0
Pozdrawiam ciepło! Ja mykam na M jak miłość, wstyd.... hehe
-
Gość: Eumenida, nze194.internetdsl.tpnet.pl
2010/02/22 20:02:26
Byłam! Cudowny film, doskonale zagrany i wyreżyserowany... Jeśli Ci się podobał, to polecam również "Lepiej póżno niż później", "Bezdroża" i stare, dobre "Goło i wesoło" - szukaj na płytkach, jest się z czego pośmiać. Ps. Trfiłam na ten blog po linkach Virginii i zamierzam się rozgościć :-)
-
2010/02/24 00:17:59
Eumenida :-) Witam serdecznie u mnie :-)) Będę szukać:-) Nie znam, co mnie zresztą nie dziwi, bo mam duże zaległości. Ostatnio po raz pierwszy (mimo iż w TV leciało chyba ze sto razy) widziałam Niemoralną propozycję. A wczoraj J. I. Jane oglądałam (też w TV, po północy puszczono) i dobry był.
Pozdrawiam serdecznie! Późno się zrobiło, a ja jeszcze muszę coś zjeść.