Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego czego nie zrobiłeś, niż tego co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj. Śnij. Odkrywaj.
Blog > Komentarze do wpisu
Kot leci do Azji

Ostatnia noc przed wylotem, kot w butach leci do Azji a konkretnie do Macao. Gdy kilka miesięcy wcześniej koci znawca mapy dostał propozycje tego egzotycznego wyjazdu pomyślał: okolice Arabii Saudyjskiej? Może być. Dopiero po przestudiowaniu Google.pl odkrył, że Macao znajduje się naprzeciw Hong Kongu i jest byłą kolonią portugalska. Rodzina Futerkowca nie była bardzo zaskoczona, wiedziała, że zdesperowany kot szuka możliwości zdobycia doświadczenia zawodowego. I choć wydatki na egzotyczną wyprawę podwoiły się w stosunku do założonych, choć całość wymagała wielkich przygotowań, wielu mailu wymienionych z pracodawca, różnymi organizacjami i prywatnymi osobami, to koci odkrywca nie żałuje (jak na razie).

Jutro wielki dzień. Lot do Moskwy, skąd kolejnym samolotem bojący się latania koteczek uda się do Hong Kongu żeby tam wsiąść na mam-nadzieję stabilny prom-statek. Karkołomna wyprawa, wiele godzin zdecydowanie-za-wysoko nad ziemią.

Mam nadzieję, że warto, że będzie to ciekawa przygoda, nie napiszę, że życia bo brzmi to tak jakby już nic ciekawszego miało mnie nie spotkać. Mam wiele oczekiwań, obaw, wszystko w miarę możliwości opiszę.

Dbajcie o siebie i trzymajcie kciuki.

Kot wyrusza na podbój Azji.

Bye bye ;-)

wtorek, 10 lipca 2012, kot_w_butach84

Polecane wpisy

Komentarze
2012/07/10 01:28:51
No to Kocie uwazaj tam na siebie ;) baw sie dobrze i napisz jak bylo kiedy wrocisz, brzmi bardzo egzotycznie :)
-
2012/07/10 17:09:48
hello Ewuś :-)) Ja właśnie umieram z nudów na lotnisku w Moskwie. Wracam do Polski 31 sierpnia więc będzie co pisać i opowiadać. Za niedługo mam lot, ten do Moskwy był ok, zobaczymy jak na dłużeszej trasie będzie.
A kiedy Twoje kolejne wakacje??
Na pewno będę pisać co u mnie.
Ściskam mocno
-
2012/07/10 18:14:33
no to kochana take care,że tak napiszę. wielu wrażeń i daj znać,że żyjesz:)
-
2012/07/11 01:18:00
Kocie ja sie tu czuje caly czas jak na wakacjach z przerwami na prace :) Serio. We wrzesniu lece na 5 dni do Madrytu a w pazdzierniku na weekend do Edynburga, moze gdzies jeszcze w swieta albo przed nowym rokiem ale szczerze jak tak kocham Irlandie ze az tak mi sie nie chce wloczyc czesto jak mi sie kiedys chcialo (a akurat teraz mam wiecej czasu na to).
-
2012/07/13 06:53:41
Uno ;-) U mnie wszystko ok, własnie mam lunch to wróciłam do pokoju, co prawda coś mnie w nogę użarło ale mam nadzieję, że to "tylko" komar tygrysi i czekam aż trochę sklęśnie. Jeśli nie to do jakieś apteki podejdę.
Za to Ty widzę, co nie co opowiadasz o Twojej wyprawie - czekam (czekamy, bo pewnie jest nas więcej!) na ciąg dalszy!
Ściskam
-
2012/07/13 06:55:58
Ewuś ;-) I bardzo dobrze jak praca cieszy, dlaczego trzeba tam chodzić jak na stracenie? To takie typowe narzekanie na pracę. Inna sprawa że często wiele osób ma realny powód narzekania na nią.
Pozdrawiam u upalnego Macao! Lecę pod prysznic, mam lunch.
-
2012/07/13 07:58:24
kocie; ciąg dalszy to już jak do Edynburga wrócę. tutaj nie mam kabelka do zdjęć:)
mnie komary zjadły w lesie w Estonii i na Łotwie. u nas są komary,ale sporadycznie i zapomniało mi się,że one takie straszne bywają:) pozdrawiam i daj co jakiś czas znać,że żyjesz! a jak będzie Ci zle to będziemy ratować:)
-
judytta
2012/07/14 08:28:19
Jak rozumiem już dotarłaś do celu :) ?
Daleka to wyprawa ale najważniejsze aby wszystko przebiegło bez zakłóceń noi mam nadzieję że noga będzie mniej boleć po ugryzieniu.
Pozdrawiam ciepło :) !

Ps. Wysłałam ci wczoraj @ to pewnie miałaś okazję już przeczytać.
-
2012/07/16 05:35:11
Uno :-))
Na razie odpukac ratowac nie trzeba, wczoraj upolowalam komara w moim pokoju, mysle ze to on od jakiegos czasu zywil sie mna. Bardzo spuchlam, nie wiem czy to specyfika tych owadow czy moja alergia. A pewnie dwie rzeczy naraz.
A jak sciezki rowerowe u nich? Warto sie wybrac w tamte rejony? Mnie ostatnio marzy sie wyprawa rowerowa. Nie w tym roku bo jak wroce do Polski to bedzie juz prawie jesien.
Na rowerze komary tak nie gryza.
Pozdrawiam cieplutko
-
2012/07/16 05:37:22
Judytto ;-) Maila dostalam, niedlugo odpisze :-))
Jestem juz na miejscu, podroz dluga, dosc skomplikowana ale wszystko poszlo ok, da sie dojechac, nie ma sie czego bac, nawet jak sie jedzie samemu. Wszyscy mowia po anielsku wiec nie ma problemu.
A co u Ciebie? Kiedy wakacje?
Co czytasz teraz? Ja na Kindelku kolejne ksiazki.
-
Gość: una invitada, *.18-2.cable.virginmedia.com
2012/07/17 23:43:13
w Estonii jest dużo ścieżek rowerowych i sporo ludzi jezdziło. na Litwie właściwie także. myślę, że kraje nadają sie do jeżdżenia, bo płasko niczym na stole:)
-
Gość: MerryJ, *.ip.netia.com.pl
2013/07/29 12:50:37
fajnie ma ten kot, też bym chciała
-
1kornosz-szymon
2014/02/06 13:05:22
To prawda bardzo fajnie ma ten kot. Ja też zazdroszczę.