Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego czego nie zrobiłeś, niż tego co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj. Śnij. Odkrywaj.
Blog > Komentarze do wpisu
Tajfun Vincent w Macao

Ostatnie dwa dni, a właściwie głównie poprzednia noc, uświadomiły mi jeszcze dobitniej, że zmieniłam strefę klimatyczną, kontynent a co za tym idzie także powinnam zwracać większą uwagę na zagrożenia. Tak o tajfunie mowa. Kto ogląda choć minimum telewizji, czyta wiadomości lub słucha radia mógł dziś usłyszeć (jak mi doniesiono z Polski) informację o spustoszeniach jakie dokonał zeszłej nocy Tajfun Vincent. Początkowo z czystej ciekawości śledziłam informacje na temat zbliżającego się Vincenta. Później popłynęłam do Hong Kongu i zagrożenie stało się realne. W przypadku silnego wiatru lotniska, promy, Turbo Jet (ferry pływający pomiędzy HK a Macau) są
odwołane. Mosty zamknięte, ludzie nie chodzą do pracy. Uwięzienie nawet w tak pięknym miejscu nie uśmiechało mi się. Skróciłam mój weekend w Hong Kongu i w poniedziałek zamiast dalej zwiedzać, (bo zwiedzania to tam jest na kilka miesięcy!) udałam się do pracy, gdzie co chwile odświeżałam stronę z wiadomościami na temat trasy tajfunu. Początkowo proponowana droga dość znacznie omijała Macao, po pewnym czasie Vincent zdecydowanie skręcił kierując się dużo bardziej zdecydowanie w moje okolice. Suma summarum wczoraj w nocy mieliśmy 9 stopień
zagrożenia (w 10-cio stopniowej skali).

Stopień 1 (No.1) to lekki wiatr, no może nie bryza, ale coś takiego możemy spotkać w Polsce.

Stopień 3 (No.3) bo nie ma stopnia 2, to silniejsze podmuchy wiatru.

Stopień 8 (No.8) znów omijamy 4,5,6,7, to bardzo silny wiatr, zamykane są szkoły, mosty, nic praktycznie nie pracuje.

Stopień 9 (No.9) jak łatwo sobie wyobrazić to masakra. Wieje okropnie, przewraca drzewa, niszczy niezabezpieczone rzeczy.

Stopień 10 (No.10) to silniejsza odmiana No.9. Tworzą się ogromne fale, wyrywane są drzewa, jak to określiła moja koleżanka, która mieszka w Hong Kongu w wieżowcu na 22 piętrze, wygląda to jak koniec świata.

W przypadku stopnia No.8 i większego nakazane jest pozostanie w domu, szczelne zamkniecie okien, drzwi.

Przyznam, że sama nie wiedziałam jak się to rozwinie, tak przeraźliwie wyło, bałam się, że Vincent skręci jeszcze bardziej w moim kierunku i uderzy centralnie w miasto. Niby żartowaliśmy, że podobno w oku tajfunu jest cicho, więc nie byłoby tak źle, ale sądzę, że były to raczej żarty odrobinę na wyrost.

Wszystko dobrze się skończyło (przynajmniej dla mnie, wiadomości podają, że sporo osób ucierpiało), to było ciekawe doświadczenie oglądać to „od środka”, choć myślę, że bez tej wiedzy mogłabym się spokojnie obejść.

wtorek, 24 lipca 2012, kot_w_butach84

Polecane wpisy

  • Trzy dni bez snu, dwie noce na lotniskach - czyli mój powrót z Azji

    Usiadłam na środku pokoju w kraju w którym spędziłam dwa miesiące. Usiadłam i załamałam ręce, bo nijak nie mogłam sobie wyobrazić, że wszystkie moje pamiątki z

  • Wyprawa do chińskiej stołówki

    Wyszłam głodna z mieszkania, echo odchodzącego tajfunu Kai Tak wciąż było odczuwalne pod postacią przyjemnych podmuchów CHŁODNEGO wiatru, zachmurzonego nieba. N

  • Jak się bawią chińczycy?

    Jak się bawią chińczycy? Chińczycy śpiewają. Zapamiętale, z przyjemnością, ukontentowaniem. Podczas gdy europejczycy tańczą, skaczą od klubu do klubu, nasi wsch

Komentarze
judytta
2012/07/24 19:47:26
Rzeczywiscie jest się czego obawiać.
Juz jestem na wakacjach kartkę wysłałam.
Pozdrawiam:)
-
gusiook
2012/07/24 20:52:36
Najważniejsze, że jesteś już bezpieczna.
Z jednej strony jesteśmy ciekawi takich zjawisk, a z drugiej lepiej, żeby ich nie było... Wiele osób na tym cierpi...

POzdrawiam ciepło :)
-
2012/07/25 03:32:34
Judytto ;-)) Tak jest, trzeba podchodzi do tego z ostroznoscia i sprawdzac ostrzezenia, z czym akurat nie ma problemu bo w wielu miejscach wystawiane sa specjalne tabliczki.
Zycze udanych wakacji, karteczke ogladne dopiero jak wroce z Macao, bedzie na mnie mam nadzieje czekac.
Odpoczywaj!!!! Udanej pogody zycze :-)
-
2012/07/25 03:34:20
Gusiooku ;-)) Tak, wszystko juz ok. Wczoraj tajfun byl tematem numer jeden, musialam odpowiedziec na mase smsow z Polski czy wszystko ok. Zgadzam sie z ta ciekawoscia, tez bylam ciekawa, wiem jak to wyglada w praktyce, nie tylko z telewizji, ciekawe doswiadczenie, ale jedno wystarczy :-)
Pozdrawiam, zaraz siadam do maila!
-
Gość: MerryJ, *.adsl.inetia.pl
2013/07/22 14:04:24
no muszę przyznać, że naprawdę bardzo interesujący artykuł